Logowanie

Ostatnio wyróżniony

powierzam ci
Poezja
powierzam ci kawałek siebie posmakuj słowa przela...
Więcej

Ostatnio zarejestrowani

  • Larrydiz
  • JasonBep
  • Логин блетьегомать. Вот тут я поставлю своё мегакрутое мать его крео. И мы проверим, пройдёт ли оно вместе со ссылкой samim.webd.pl
  • JosephDum
  • ikydyfih

Obecnie zalogowany

Twardo chodząc po ziemi głowę niosę w chmurach

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Krwawy diament

Dodane przez w w Poezja
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 926
  • Komentarzy: 11
  • Drukuj

To mogło się skończyć znacznie gorzej
 
Niż takim siedzeniem przed migotliwym ekranem
Z butelką czerwonego wina w ręku
Wiedząc że to wszystko jest i tak nieważne
Że nie ma różnicy pomiędzy gwiazdami a słońcem
I tym czy ziemia obraca się i wiruje bo jest pijana
Czy w ich cholernych szeregach
Stoi na baczność trzeźwa jak świnia
I że pisanie wierszy nic nie zmienia
Poza zawartością hormonu strachu w wątrobie
I alkoholu we krwi niewiniątek
Bo przecież mogłem zbajerować
Jedną z tych laluń
I żyć na jej koszt leżąc do góry kołami
Wiedząc że Boga nie bardzo obchodzi
Skąd biorę pieniądze na tacę
A ja siedzę ślepy jak kret przed tym wszechwiedzącym
Otępiałym ekranem i nikt mnie nie widzi
Wiedzą tylko że napisałem jakiś wiersz
Który zostanie zapomniany przez paradę
Nienarodzonych
I że moja butelka czerwonego wina
Pokazuje mi dno jak diabeł otchłań
A ja wiem że śmierć jest milczeniem
Anioły rozmawiają ze sobą gołymi sercami
I piszą niewysłane listy piórami wyrwanymi
Poetom z połamanych przez krzywoprzysięstwo światła
Skrzydeł
I widzę jak niemi sprzątacze wyżymają szmaty
Naszych dokonań do rynsztoka złudzeń
I jestem błogosławionym nasieniem namiętności
W katedrze wymarłych drzewców ukrzyżowanego
I że sny śnione są na próżno
Ponieważ nic nie dokona się bez światła
Zmartwychwstania
Kiedy jest się tylko krwawym diamentem
W nieskończonej kopalni
 

Nicości

 

Piotr Baranowski
13.01.2016 r.
Foto z internetu

Komentarze nie są dostępne publicznie. Proszę się najpierw zalogować , by zobaczyć / dodać komentarz.