Logowanie

Ostatnio wyróżniony

powierzam ci
Poezja
powierzam ci kawałek siebie posmakuj słowa przela...
Więcej

Ostatnio zarejestrowani

  • Larrydiz
  • JasonBep
  • Логин блетьегомать. Вот тут я поставлю своё мегакрутое мать его крео. И мы проверим, пройдёт ли оно вместе со ссылкой samim.webd.pl
  • JosephDum
  • ikydyfih

Obecnie zalogowany

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Kiedy dziadek maszerował

Dodane przez w w Poezja
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 456
  • Komentarzy: 3
  • Drukuj
Kiedy mój dziadek z karabinem w dłoni
zdobywał szczyty ludzkich niedomówień,
babcia do Boga szeptała wciąż o nim,
by znalazł drogę do domu, do córek.
 
Wędrował lata, krwią spłacając długi,
jakie zaciągnął rodząc się dla kraju.
Co trzeci padał, śmierć witał co drugi,
a on wędrował, z nadzieją w plecaku.
 
Gdy pocałunek wprost od Czarnej Pani
otrzymał w darze, wraz z kulką w żołądku,
obiecał sobie, że więcej nie zrani,
jeśli nie skona - powróci do domu.
 
Minęły lata, sztandar strzelił w niebo,
a on wyzuty, bezwładnie, o kulach
wrócił do żony, rozchodzone buty
wstawił na szafę - pamiątkę po trudach.
 
Teraz jest wolny, lecz w piwnicy w worku,
sterty konserwy, suszonego chleba.
Często się modli za światowy pokój,
ale się jakoś zabezpieczyć trzeba.
 
I zawsze, kiedy buty trzyma w dłoni,
wewnątrz umiera, łzy ścieżyną kapią.
Co dzień się modli - nigdy więcej zbrodni,
ma człowiek duszę, i kocham go za to.
 
Sławomir, 03.05.2016 r.
Komentarze nie są dostępne publicznie. Proszę się najpierw zalogować , by zobaczyć / dodać komentarz.