Logowanie

Ostatnio wyróżniony

powierzam ci
Poezja
powierzam ci kawałek siebie posmakuj słowa przela...
Więcej

Ostatnio zarejestrowani

  • Larrydiz
  • JasonBep
  • Логин блетьегомать. Вот тут я поставлю своё мегакрутое мать его крео. И мы проверим, пройдёт ли оно вместе со ссылкой samim.webd.pl
  • JosephDum
  • ikydyfih

Obecnie zalogowany

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Armagedoon

Dodane przez w w Poezja
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 272
  • Komentarzy: 7
  • Drukuj

Armagedoon

Była w złym miejscu i o złej porze, niechciana córka, suka z ulicy,
trafił ją piorun z armagedonu - walki pomiędzy piekłem a niebem.
Upadła, wstała, przeszła pod mostem, skryła się w krzakach, by zdychać w ciszy,
coś ją wzmacniało, jak po medrolu, wciąż jakieś dziwne miała pragnienie.

Nie wystarczyły dary śmietnika, kradzież indyka z dziękczynnej fety,
czuła głód wielki jak narkomanka, która przez szybę na dragi patrzy.
W tle grała cicha, słodka muzyka, kiedy zjadała trzewia kobiety,
ciało zaczęło czernieć w kawałkach, jej brzuch się zrobił całkiem niemały.

To niemożliwe! Była brzemienna. Nie pamiętała jednak stosunku,
tylko ten piorun spłodzony walką, co klatkę przeszył jak świetlna strzała.
Odczucia - raz ją żarła moc ciemna, a raz szczęśliwa pełzła po bruku,
nagle dotarło, że będzie matką - krew wytrysnęła, śmierdziała siarka.

Wyszło, wypełzło z niej sucze dziecię, czerwona skóra, ogień w oddechu,
zbliżał się, wyjąc trupim jazgotem, aby matczyne zeżreć łożysko.
Lecz to nie koniec, wyszło coś jeszcze, jasna poświata, postać bez grzechu,
złapało pierwsze ciało skundlone, znów błysk potężny rozświetlił wszystko.

Na oczach sinej ze strachu matki, sam Bóg się zmierzył z czarnym szatanem,
znów Armagedon zakłócił spokój, chciał całym światem władać Mefisto. 
Ostatnim tchnieniem matka ujrzała, dwie halabardy wznieśli brat z bratem -
błysk, niczym atom zmiótł wszystko wokół, nastała nicość... umarło wszystko.

 

Sławomir, 22.11.2016 r (Styczeń 2016 - stary utwór, ale pasuje :) )

Komentarze nie są dostępne publicznie. Proszę się najpierw zalogować , by zobaczyć / dodać komentarz.