Logowanie

Ostatnio wyróżniony

powierzam ci
Poezja
powierzam ci kawałek siebie posmakuj słowa przela...
Więcej

Ostatnio zarejestrowani

  • Larrydiz
  • JasonBep
  • Логин блетьегомать. Вот тут я поставлю своё мегакрутое мать его крео. И мы проверим, пройдёт ли оно вместе со ссылкой samim.webd.pl
  • JosephDum
  • ikydyfih

Obecnie zalogowany

  • Start
    Start Tutaj znajdziesz wszystkie wpisy dostępne na stronie.
  • Kategorie
    Kategorie Wyświetla listę kategorii tego bloga.
  • Tagi
    Tagi Wyświetla listę słów kluczowych, które zostały wykorzystane na blogu.
  • Blogerzy
    Blogerzy Wyszukaj ulubionego blogera na stronie.
  • Wpisy Zespołu
    Wpisy Zespołu Wyszukaj ulubiony zespół.
  • Archiwum
    Archiwum Zawiera listę wpisów, które zostały utworzone wcześniej.
  • Login
    Login Formularz logowania

Próżnia

Dodane przez w w Proza
  • Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
  • Przeczytano: 337
  • Komentarzy: 4
  • Drukuj

W chwili, gdy piszę ten tekst, od śmierci mojej żony Marylki upłynął dokładnie miesiąc i jedenaście dni.
Jestem w absolutnej próżni.
Pusty dom przez całą dobę, bo dorosłe dzieci wyprowadziły się już dawno i są na swoim.
Rodzina zmarłej żony nie utrzymuje ze mną żadnych kontaktów.
Dwoje braci z mojej strony przebywa na stałe za granicą.
Brat rozwodnik z mojego miasta mieszka gdzie indziej. Kontakty mamy bardzo sporadyczne.
W mojej pustce – bo śmierć małżonka takową bezwzględnie po sobie zostawia - towarzyszy mi na codzień jedynie kotka Matylda.
Nie widzę żadnego celu w życiu. Nie mam dla kogo nie tylko pisać , ale i oszczędzać, nie mam kogo bronić i zdobywać dla niego wszystko,co dotychczas zdobywałem.
Nie widzę sensu pisania na portalach internetowych.
Jestem nieufny wobec nowych znajomości. Wszak to tylko internet. Tu obowiązuje ekspansywność i pokazanie się za wszelką cenę. Takie są prawa rynku.
Kiedy widzę spacerujące pary odwracam wzrok, lub patrzę się w ziemię. Obojętnie czy są to młode osoby, czy też starsze pary. Przed nimi jeszcze życie i nieważne jak długo będzie jeszcze trwało.
Kosa śmierci zabrała mi poczucie przynależności i wzajemnego wspierania się i tolerancji.
Jeśli chcecie przeczytać, to co napisałem, proszę bardzo. Jeśli nie - pomińcie ten tekst. I tak przykryją go newsy internetowe.
Bo życie toczy się dalej i nie sposób cofnąć go wstecz.

Jerzy

16.05.2016 r

I kiedy wszyscy tak cudnie chrapiecie
A nocka mglista wasze ciała tuli
o drugiej w nocy luli Wam tu luli
Sami nie wicie kiedy wnet umrzecie
Czy będzie ranek czy to będzie nagle
Kiedy skowronki wam też zaśpiewają
I kiedy przyjdzie do Was boży anioł
Nie wiecie pory wkrótce się dowiecie

Jurek
Ostatnie wpisy Autora
Komentarze nie są dostępne publicznie. Proszę się najpierw zalogować , by zobaczyć / dodać komentarz.