Logowanie
Ostatnio wyróżniony
Ostatnio zarejestrowani
- Larrydiz
- JasonBep
- Логин блетьегомать. Вот тут я поставлю своё мегакрутое мать его крео. И мы проверим, пройдёт ли оно вместе со ссылкой samim.webd.pl
- JosephDum
- ikydyfih
Obecnie zalogowany
Artykuły
Nie jestem wołem
- Rozmiar czcionki: Większa Mniejsza
- Przeczytano: 549
- Komentarzy: 9
- Drukuj
Spowite ciało życiową tułaczką,
praca, dom, praca, bez chwili wytchnienia.
Nie mam już czasu na przyjemność własną,
oddaję siebie - wolność to wspomnienia.
Wkładam chomąto, bicz mnie kąsa w plecy,
koguci sonet zrywa sen kojący.
A tyle mogło przyśnić mi się rzeczy,
lecz znów kolejna tyrada - pomocy!
Zmęczenie nie chce zostać emerytem,
mówi - jak oddech do końca zostanę.
Kiedyś znikało z furtki w pracy zgrzytem,
teraz pracuje i na trzecią zmianę.
Kiedy mnie braknie na tym podłym świecie,
nikt nie uroni łzy ni jednej kropli.
Więc po co znojem mam wygaszać życie,
niejedni przez to już w niepamięć poszli.
Sławomir, 07.02.02016 r.

