wzdłuż Barbakanu ścieżką kamienistą
poezja myśli cicho snuć zaczyna
wspomnienia chwili ciepłego spotkania
u stóp Zygmunta

bruk cicho mruczy gładzony krokami
ku kamieniczkom przy Starym Rynku
aromat kawy zaparasza do stołu
w cieniu historii

serca gołębie co strzegą Syrenki
uniosą słowa gdzieś ponad murami
Kamienne Schodki ślad zapamiętają
wiodąc ku Wiśle

i tu rozstania czas spisany w wodzie
kroplą co z nieba spłynęła po licach
w dwie strony poszli zabierając chwile
z serca Stolicy

©Tamara Rzuchowska
01.10.2016 r.
wiersz dedykowany Annie i Sławkowi.

 

foto, Sławomir