„Od muzyki piękniejsza jest tylko cisza.”
Paul Claudel
Kiedy pojawia się smętne
solo wiolonczeli
mokre chusteczki ociekają z nut,
nie panuję nad zmysłami,
one nade mną wiodą prym.
Dlaczego nie pozwolić na to,
by wytupywać butem rytm
śmigających palców po gryfie,
czterostrunie w krtani aż drży,
Violo- Violo - do niej wzdycham.
Wydobywasz co pragnęłam ukryć
w siedmiu wariacjach wirtuozowskich,
wyskrzypisz słabość, niepewność,
obnażysz, wyszydzasz bezlitośnie
nad bólem nic tylko płakać i wyć!
Kluczem dramatu tenor wskrzeszasz
brzmisz kantylenowo, obezwładniasz
liryczną wrażliwość:
w duszę uderzył jasny grom,
unosisz, znów opadasz harmonią
piękna Violo!,
sama sobie zadaję pytanie; kto jest czyj?
Yo-Yo Ma
z wiolonczelą czy wiolonczela z nim.
J.G.
2017-12-15