rozpłakała się wiosna łzy się z nieba polały
wietrzyk szumi w koronach brzóz nagich
ptak radośnie nie kląska bo go nie ma tu wcale
rzadka trawa nie nęci powabem
ziemia deszczem skropiona słońce śpi za chmurami
na asfalcie kałuże się śmieją
wczoraj trąba też przeszła a dla wioski to dramat
taka aura nie daje nadziei
w ckliwych wierszach ta wiosna wabi słońcem radośnie
a grafoman wzruszony schematem
metafory nakłada jak osnowę na krosno
tkając treści niezwykle bogate
Jerzy
20. 03. 2017
Ilustracji nie będzie. Wirus zżarł komputerową pamięć autora tego wiersza