nadal jestem w żałobie 
trudno zwierzać się tobie 
bo wciąż prychasz jak kotka wkurzona

wszystko to co wciąż robisz 
wręcz się prosi o słodycz 
jak dostajesz to jesteś szalona

bo jak prawdę ci rzeknę 
to nie tylko uciekniesz 
lecz bluzgami i błotem obrzucisz

wtedy tłuczesz swą ręką 
o brzeg stołu tak chętnie 
że zarażasz tym gestem też budzik

powiedz po co się męczyć 
krótki speech nie wyręczy 
wijącego się w złości ogona

ja rozumiem namiętność 
lecz bądź chwilo przeklęta 
wolę raczej ze smutku już konać

 

Jerzy

 

25. 03. 2017