(w kasie bankowej)

kimże był mgr z numerem konta

„O.R.000112” - adresem piwiarni

 Jan.mgr.Żywiec.P i a n k o ż ó ł t y

„wdech” i „wydech” -  cucił chuch

i powalał łyskacza  ponownie,

3 dniowym zarostem na 4 zapałki

 - Tarzan dzikus  urwał się z liany!.

 

swoje fiksy skupił na moich rączkach

„algorytmy zliczmy razem w kantorku”

- zaczęłam brwi malować długopisem,

wykryłam zagrożenie może -  odkrył hasło!

    „podrywem na nieogolonego ryja”

-  podobno głaskanie zarostu wzmacnia

 koncentrację jak w „ Żurawiu  i Czapli’

- cały ambaras aby dwoje chciało na raz.

 

ciałami z prędkością ponad prędkość światła

   (podobno to niemożliwe)

zderzamy się głowami milimetr od banknotów,

które  spadły w banku na podłogę, odpłynął

(romans) w siną dal  gdzieś w przestworza,

nawet  zarostu i Patafiana nie zdążyłam ogolić.