Poeto wielki, panie magistrze,
tyś znawcą kobiet wspaniały.
A jak ci któraś może zapyszczy,
to tylko wytrzeszczasz gały.
Natomiast tutaj na ryjobuku,
tylko się nóżką podniecasz.
Boisz się baby, bo zrobi kuku,
i w alimenty polecisz.
Szanowny Panie, wielki autorze,
wciąż znajomości kasujesz.
Piszesz w amoku – lepiej lub gorzej,
czy się w skrobaniu lubujesz?
Jerzy
27. 11. 2017
foto net.