masowo umierają
indywidualnie kłamstwa
przeładowane stagnacją
w procesjach banicji
i pomiarów masy w gęstości
niezliczonych marzeń
otoczką cudzych historii
w pozycyjnej wojnie ciała
wyczuwając stojąc siedząc
klując klęcząc staramy się
wybielać twarz skradać wargom
czerwień krajobrazom snu jaskinie
teorią bezwzględności oswajamy
podbudzenia suszone na słońcu
bożym palcem
mosqito
25.01.2016 r.