alejką gdzie kasztanowce
białym kwieciem obsypały liście
dłońmi splecionymi razem
idziemy gdzie sekretne nasze miejsce
śpiewne w górze ptasie trele
łączą się ze śmiechem naszym
rozbawieni niczym dzieci
co szukały się pośród leszczyny
zakochani i radośni
w ust czółenka zagubieni
będziemy ze stromej skarpy
zrywać naręcze jarzębiny
popłyniemy przez park stary
szumem wiatru otuleni
w kołyszących się szuwarach
odszukamy ust magiczną głębię
Bożena Nitka
14.04.2016 r.