wsłuchana w szum delikatnego wiatru
w świergot ptaków pośród listowia
chciałabym tu na zawsze pozostać 
nad brzegiem tego jeziora

tam gdzie dzika plaża wpięta w las 
dni upalnych giną westchnienia 
cień pod drzewa snuje się wstążką 
niosąc chłód i dla ciał ukojenia

dotykiem śmiałym głaszczę twoje ręce
nieba błękitem rozjaśniam łąkę
uśmiech posyłam tobie i ptakom
a obłok płynie płynie nad nami 

pozostań ze mną chociaż na chwilę 
nad wody bystrym strumieniem
bym mogła wierzyć że żyjesz
echem tej znanej piosenki

noc już zapada pośród sitowia 
popatrz jak płoną gwiazd iskierki
pewnie ktoś miłość w nich rozpalił
uczuciem swojego czułego serca 

 

Bożena Nitka

09.04.2016 r.