stary grab młoda olcha płochliwa
w przydrożnej komitywie
snują smutki co dnia łzawo-płowe
i radości prawdziwe

w liściach szelest pieśniami rozbrzmiewa
skrzydłem ptaka unosi
gdy splatają warkocze konarów
by zatopić cień w rosie

i udzielić schronienia strapionym
ciężar drogi zdjąć z pleców
ukołysać melodią listowia

byś mógł wyśnić człowieku

sen życia

©Tamara Rzuchowska
13.,08.2016 r.
foto net.