Kiedy ciebie pragnę w jedności przeciwieństw
rozpinam koszulę pijana z miłości
mam tyle endorfin oraz myśli dziwne
Zaczynam grę wstępną ty włodarzu cesarstw
domagam się miły niezwykłej czułości
pragnąc ciebie zawsze w jedności przeciwieństw
Dyszę pożądliwie i śpiewam jak diwa
raz pieszcżę raz wzniecam ogień do białości
mam tyle endorfin oraz myśli dziwne
Krążę rytualnie jak osa bzykliwa
podniecona liżę pośladków krągłości
kokietując ciebie w jedności przeciwieństw
Wznoszę się po torsie żądłówka cnotliwa
upojona winem spragniona bliskości
tyle mam endorfin ile myśli dziwnych
Pochylam dzwoneczki a ty rosę spijasz
tak się upajamy naszą intymnością
kiedy ciebie pragnę w jedności przeciwieństw
mam tyle endorfin oraz myśli dziwne
2018-01-13
Praca zespołowa: J.G
Jerzy