słowa stają sztorcem
bo mi zgasło słońce
sen mam przerywany
gdyż z goryczy czary
piję łyk za łykiem
rozpacz głosząc krzykiem
w bólu samotności
nie pragnę miłości
odeszłaś na wieki
zrobiłaś kaleką
zabrałaś sens życia
pozostaje wycie
w czterech pustych ścianach
taka wola pana

Jerzy

09.04.2016