nie licz na róże z ogródka
jesień ma swoje prawa
mogę coś dać w zamian marnego siebie
kwitnę bez względu na porę roku
mam w sobie coś z bluszczu
nie każdy może skosztować
dziwię się że nadal żyjesz
czasami mam wrażenie
że jad płynie już i w twojej krwi
tworzysz wokół nas pole
przezroczyste lecz niedostępne
chcesz mnie tylko dla siebie
ale taka jest powinność
matki, żony i kochanki w jednym
Sławomir, 14.11.2016 r