Nim ścieżkę do domu zagrodzą kamienie
i mchem dookoła zgorzkniałe obrosną,
posępny krucyfiks zagłębi się w ziemię -
przeżyję raz jeszcze przygodę miłosną.

Choć jesień przysięgę złożoną przy Bogu
pokryła rutyną, szarością i złudą,
powracam do chwili miłosnych podchodów,
nim resztkę żywota zakopią wraz z urną.

Podaruj mi pustkę straconych miesięcy,
bym mógł ją wypełnić miłością na nowo.
Zbyt krótkie są chwile, ulecą jak mewy
gdy serca stracone zamarzną lub spłoną.

 

Sławomir, 19.10.2016 r.