nie widzę celu w swym życiu 
jak również sensu pisania 
wszystko jest całkiem do bani 
samotnia moja też krzyczy 

świat wirtualny istnieje 
i monitory migoczą 
powiedz gdzie ludzie tak kroczą 
budząc się kiedy już dnieje 

mózg wypełniony mam pustką 
szczelną jak bańka mydlana 
na próżno zginam kolana 
całując martwe wciąż usta

 

Jerzy

05.05. 2016