Przyczai się cichutko, i czeka, by cię posiąść,
już serce mocniej bije, za tobą wodzi wzrokiem.
Cierpliwie czeka zmroku, gdy ciemno - lepiej ponoć,
gdy tylko się położysz - już krucho z twoim losem.
Czasami słyszysz, jakby szum jej ponętnych skrzydeł,
próbujesz się odgonić, lecz ma na ciebie chrapkę.
A kiedy już dopadnie, do cna cię wyssie migiem,
więc czemuś nieszczęśliwy, odganiasz nocną pannę.
Wszak lgnie do ciebie prawie, jak deszczu łza do szyby,
odtrącasz ją w pośpiechu, i drapiesz się tam zaraz.
Jad działa tuż pod skórą, znów jeden bąbel przybył -
tak bardzo niebezpieczne samice są komara.
już serce mocniej bije, za tobą wodzi wzrokiem.
Cierpliwie czeka zmroku, gdy ciemno - lepiej ponoć,
gdy tylko się położysz - już krucho z twoim losem.
Czasami słyszysz, jakby szum jej ponętnych skrzydeł,
próbujesz się odgonić, lecz ma na ciebie chrapkę.
A kiedy już dopadnie, do cna cię wyssie migiem,
więc czemuś nieszczęśliwy, odganiasz nocną pannę.
Wszak lgnie do ciebie prawie, jak deszczu łza do szyby,
odtrącasz ją w pośpiechu, i drapiesz się tam zaraz.
Jad działa tuż pod skórą, znów jeden bąbel przybył -
tak bardzo niebezpieczne samice są komara.
Sławomir, 03.08.2016 r.
Zdjęcie z Google