Czy w życiu potrzebne są liczby?
Odległość, co świat łączy z niebem.
I ten pewnie znał logarytmy,
gdy duszę rozszczepiał na siedem.

Niejeden odlicza minuty,
do śmierci, narodzin, spotkanie.
Do "walca" też noszą mnie buty,
choć walc to podobno jest taniec.

Trójkąty - czasami miłosne,
doznania z dwóch stron - do potęgi.
Metronom jak serce radośnie,
wybija rytm skocznej piosenki.

Sekunda to czasem jest wieczność,
gdy czekam ust swojej wybranej.
Ułamki - też wtedy konieczność,
gdy dzielę z nią łoże nad ranem.

Słyszałem, że czas nie gra roli,
dla głupich wraz z matką nadzieją.
Niejeden łez tysiąc uroni,
gdy zejdzie wskazówka na zero.

Sławomir, 24.05.2016 r.
Zdjęcie z Google