Na szybach malarz mróz,
baśniowe ogrody maluje.
Pędzlem swym bajkowe,
dziwne kwiaty wyczarowuje.

Potrafi swym dotknięciem stworzyć,
białe puszcze pełne pierzastych paproci
i kwiaty od których trudno oderwać oczy,
chłodem wionące jeśli dłoń do szyby przyłożyć.
 
Musi wykonać pracy niemało
aby nim zimowy dzionek się obudzi,
wiele takich dzieł lodowych powstało.
Więc przez noc całą bardzo się trudzi.
 
Rankiem zaś słonko zza widnokręgu zerknęło
na całą tą nocnego malarza robotę.
Zdziwione dziwnych ogrodów widokiem,
nieśmiało swym promykiem prac tych dotknęło.


I całe to bajkowe widowisko,
powoli z szyb kroplami wody spłynęło.
Za chmury śniegowe słoneczko umknęło,
wystraszone, że popsuło wszystko.
 
Tekst:Argo.

Obraz:Argo
09.01.2016 r.