Zerżnąłem sosenki 
Dwie naraz to były panienki 
Doszedłem z uśmiechem 
Czy dałem do diaska uciechę 

Pot z wargi zlizałem 
W poezji uwiecznić zdołałem 
Rozszerzyć się uda 
No nie wiem czy wierzyć w te cuda 

Jak mocno się wali 
To później się chodzi ospale 
Czy klinek się zatrze 
Górale zobaczą przy watrze 

Żywicę puściły 
Harówka nieziemska to była 
Schowałem toporek 
Zapasy w drewutni mam spore

 

Jerzy

25. 10. 2016

foto net.