Szanujmy każdą chwilę, gdyż mija  jak szalona,
cieszmy się czasem, który zamilknie i nie wróci.
Zapamiętajmy każdy wręcz przedmiot w naszych domach,
nim zgrzybiałego czasem po prostu ktoś wyrzuci.

Skrzypiące stare łóżko na jesionowej desce,
pamięta wielkie chwile - poczęcia oraz zgony.
Odeszło z wiekiem czasu - przestało być potrzebne,
w śmietniku za garażem materac okopcony.

Jak matka w kwiecie wieku machała, gdy do szkoły
wraz z siostrą wędrowałem, jak kot, po własnych drogach.
Odwracam się szukając, krużganek pusty, goły,
i tylko ślad na stopniu po jej styranych nogach.

Zaś drzewo - piękny orzech, na którym często spałem
posłużył za mieszkanie, dla matki oraz siostry.
Pokrywy ciasnych trumien złączyły się z ich ciałem,
a w dłoni trzymam konar, wspomnieniem, mchem porosły.

Sławomir, 27.04.2016 r.

(Wiersz inspirowany wierszem Zbigniewa Herberta - "Dom")