Gdy w ciężkim stanie leżysz chora,

to stale jestem w pogotowiu.

Wiem dobrze, co jest twoją zmorą,

więc właśnie teraz wam to powiem…

 

Paraliż dręczy ukochaną

i rak odbiera mi nadzieję.

Ja ciągle klęczę na kolanach,

bo Bóg wie dobrze, co się dzieje.

 

Chudziutka jesteś skarbie drogi,

ryczę w bezsile bezustannie.

Potwór nawiedził nasze progi

a ja do ciebie wciąż się garnę...

 

Jerzy

06.03.2016