Czasem nie umiem wyrazić bólu,
jaki zostaje po ciętej ranie.
i chociaż czuję się mocny w duchu,
to czasem skupiam wzrok pusty na niej.
Nigdy nie trzymam wspomnień w pamięci,
które sprawiają wiele przykrości.
Zostają chwile bez łez i pięści,
choć czasem duma wyrusza w pościg.
I choćby wszystkie spłonęły mosty
pewne wartości w sercu zostaną.
Wraz z nimi gorycz wtopiona w zrosty,
pod zabliźnioną nierówno szramą.
Sławomir, 17.03.2016 r.