w lichej izbie bieda krząta się po kątach
schludna cisza biel unosi aż pod dach
anioł skrzydłem kruchym skromność chce uchronić
od kuszących nędzę czarta wartych prawd
z paleniska dym się wzbija pod powałę
iskra trzaska z blasku ognia diabeł drwi
anioł skrzydłem kruchym ciepło chce uchronić
by nie mogło czmychnąć przez otwarte drzwi
na polepie stół drewniany z lnem surowym
dwie kopystki misa stara strawa w niej
przed posiłkiem anioł jadło błogosławi
lepiej skromnie żyć
i duszę czystą mieć
©Tamara Rzuchowska
23.11.2016 r.
foto net.